Muzeum Thyssen-Bornemisza

Muzeum Thyssen-Bornemisza zatrzymuje zrabowany przez nazistów obraz Pissarro

Wtorek przyniósł decyzję amerykańskiego Sądu Apelacyjnego, który orzekł na korzyść madryckiego Muzeum Thyssen-Bornemisza w sprawie zrabowanego obrazu Camille'a Pissarro. Wniesione przez spadkobierców Lilly Cassirer Neubauer roszczenia o odzyskanie dzieła zostały odrzucone, a muzeum może zatrzymać obraz "Rue Saint Honore, apres midi, effet de pluie".

Historia obrazu sięga 1939 roku, kiedy to nazistowska partia zmusiła Cassirera do sprzedaży go za 900 marek niemieckich. Pomimo próśb i działań prawnych spadkobierców przez niemal dwie dekady, Sąd Apelacyjny w Kalifornii jednogłośnie poparł muzeum, twierdząc, że roszczenia powinny być rozstrzygane zgodnie z prawem stanu Kalifornia.

Obraz, zakupiony przez Muzeum Thyssen-Bornemisza od kolekcjonera barona Hansa Heinricha Thyssena-Bornemiszy w 1993 roku, stał się przedmiotem sporu o jego legalne nabycie. Spadkobiercy Cassirera argumentowali, że muzeum wiedziało o wymuszonej przez nazistów sprzedaży, podczas nabywania go od kolekcjonera.

Wcześniejsze postanowienie sądu okręgowego z 2019 roku uznało kolekcję Thyssen-Bornemisza za starannie przemyślaną w kwestii nabywania dzieł sztuki i nieświadomą pochodzenia obrazu. Najnowsza decyzja sądu opiera się na zasadzie "pewności tytułu" i przeważa nad interesami Kalifornii, co skłania do zastosowania prawa hiszpańskiego, ponieważ muzeum działało w dobrej wierze wystawiając obraz przez osiem lat przed zgłoszeniem roszczeń w 2005 roku.

Spadkobiercy Cassirerów, niezadowoleni z decyzji, zapowiedzieli dalszą walkę sądową. Ich prawnicy podkreślają, że Hiszpania nie ma prawa chronić łupów wojennych, a w obliczu wzrostu antysemityzmu na świecie, sprawa staje się symbolicznym wyzwaniem dla kraju ukrywającego dzieła sztuki zrabowane przez nazistów.

Thaddeus Stauber, prawnik muzeum, nazwał decyzję sądu "miłym zakończeniem tej sprawy". Czy jednak to zakończenie, czy dopiero początek dalszych sporów sądowych, czas pokaże.

 

źródło: ARTnews


Komentarz jako:

Komentarz (0)