La Marmotta

Łuki sprzed 7500 lat z La Marmotta

Pod wodami jeziora Bracciano, zaledwie kilkaset metrów od współczesnego brzegu, przetrwała jedna z najcenniejszych kolekcji drewnianej broni z epoki neolitu. Odkryte w osadzie La Marmotta łuki sprzed 7500 lat pokazują, że pierwsi rolnicy Europy potrafili elastycznie wykorzystywać zasoby śródziemnomorskich lasów, nie polegając na jednym „idealnym” materiale.

Osada zatopiona, lecz zachowana

Stanowisko La Marmotta spoczywa na głębokości około 11 metrów pod taflą jeziora Bracciano. W okresie między 5635 a 5230 rokiem p.n.e. istniała tu nadbrzeżna osada z drewnianymi domami wzniesionymi wzdłuż linii wody. Z czasem poziom jeziora podniósł się, a wioska została zalana. Warstwa osadów i środowisko ubogie w tlen stworzyły jednak wyjątkowe warunki konserwacji materiałów organicznych.

W latach 1993–2005 podczas podwodnych badań archeologicznych wydobyto co najmniej 35 łuków oraz wiosła, czółna, paliki konstrukcyjne i narzędzia rolnicze. Obecne analizy koncentrują się na 19 niemal nienaruszonych egzemplarzach, które poddano szczegółowym badaniom anatomicznym drewna.

Kompletne neolityczne łuki należą w Europie do znalezisk wyjątkowo rzadkich i zachowują się niemal wyłącznie w środowiskach podmokłych lub zamarzniętych. Skala i stan zachowania materiału z La Marmotta czynią to stanowisko jednym z najważniejszych w basenie Morza Śródziemnego.

Sześć gatunków zamiast jednego ideału

Opublikowane w „Journal of Archaeological Science: Reports” badania archeobotaniczne wykazały, że łuki wykonano z sześciu różnych taksonów drewna: grabu, kaliny lantany, olchy, derenia, jesionu oraz dębu ostrolistnego. Najliczniej reprezentowany był grab, następnie kalina lantana; pozostałe gatunki występowały pojedynczo.

Zaskakuje nie tylko różnorodność, lecz także brak cisu – drewna tradycyjnie uznawanego za najlepszy surowiec do wyrobu łuków w prehistorycznej i historycznej Europie. Analizy pyłkowe wskazują, że cis nie występował w otaczającym środowisku we wczesnym neolicie. Mieszkańcy osady nie importowali jednak preferowanego surowca ani nie rezygnowali z łucznictwa. Wykorzystali to, co oferował im krajobraz śródziemnomorskiego lasu mieszanego.

Wynik ten podważa utrwalone przekonanie o technologicznej standaryzacji opartej na jednym „optymalnym” materiale. W La Marmotta adaptacja okazała się ważniejsza niż wierność tradycji surowcowej.

Broń w pełni funkcjonalna

Analiza właściwości mechanicznych wskazuje, że łuki nie miały charakteru symbolicznego. Choć żaden z użytych gatunków nie łączył w idealny sposób wytrzymałości na ściskanie i elastyczności – jak cis – wszystkie mieściły się w zakresie parametrów umożliwiających skuteczne działanie.

Grab charakteryzuje się dużą gęstością i odpornością na ściskanie, jesion – sprężystością i odpornością na wstrząsy, dereń – twardością i giętkością. Dąb ostrolistny zapewniał trwałość, kalina lantana prosty wzrost pni, sprzyjający formowaniu, a nawet lżejsza olcha mogła być użyteczna przy odpowiednim projekcie konstrukcyjnym.

W kategoriach inżynierii materiałowej drewno musi wykazywać odpowiedni moduł sprężystości i odporność na pękanie. Gatunki zastosowane w La Marmotta spełniały te warunki. Społeczność osady nie działała przypadkowo; dostosowywała projekt łuku do właściwości konkretnego surowca.

Las jako zaplecze gospodarki

Różnorodność taksonomiczna widoczna w łukach znajduje odzwierciedlenie w innych drewnianych artefaktach z osady. Te same gatunki służyły do budowy domów, czółen, wioseł, narzędzi rolniczych i sprzętu myśliwskiego. Nie widać ścisłej specjalizacji surowcowej przypisanej do określonych funkcji.

Wskazuje to na szerokie, elastyczne wykorzystanie dostępnych zasobów leśnych. Mieszkańcy osady wykazywali dogłębną znajomość lokalnego ekosystemu i nie uzależniali się od jednego, rzadkiego materiału. W warunkach wczesnego rolnictwa i zmieniającego się środowiska taka strategia zwiększała odporność społeczności.

Technologia nie była oderwana od krajobrazu. Przeciwnie – pozostawała z nim w ścisłej relacji.

Rolnicy, którzy nadal polowali

Choć neolit kojarzy się przede wszystkim z uprawą roli i udomowieniem zwierząt, materiał z La Marmotta potwierdza, że łowiectwo nadal odgrywało istotną rolę. Wśród szczątków fauny znaleziono kości jeleni, saren, dzików, lisów i ptactwa wodnego.

Archeolodzy odkryli również 546 geometrycznych grotów strzał z krzemienia i obsydianu. Część z nich nosi ślady uderzeń charakterystycznych dla użycia jako pociski, a niektóre zachowały resztki żywic klejowych. Łucznictwo było zatem elementem codziennej strategii przetrwania, a nie jedynie symbolem statusu czy rytuału.

Łuk umożliwiał skuteczne polowanie na dystans, zwiększając efektywność pozyskiwania pożywienia. W świecie pierwszych rolników nie oznaczało to zerwania z dawną wiedzą o lesie, lecz jej przekształcenie i włączenie do nowego modelu gospodarki.

Technologia bez dogmatów

Znaleziska z La Marmotta skłaniają do ponownego przemyślenia obrazu neolitycznej technologii. Zamiast wizji jednolitej, zorientowanej na „najlepsze” surowce produkcji, wyłania się model oparty na elastyczności i lokalnym dostosowaniu.

Społeczność osady nad jeziorem Bracciano łączyła rolnictwo, budownictwo i łowiectwo w ramach jednego systemu ekologicznego. Wybór materiałów był konsekwentny: korzystano z dostępnych gatunków, rozumiano ich właściwości i odpowiednio modyfikowano projekt narzędzi.

Pod wodami jeziora zachowało się świadectwo tej strategii – drewniane łuki, które po siedmiu i pół tysiąca lat pozwalają dostrzec nie tylko technikę wytwórczą, lecz także sposób myślenia o zasobach i krajobrazie. To opowieść o adaptacji i ciągłości wiedzy w momencie, gdy Europa wkraczała w epokę rolnictwa.


źródło: Caruso Fermé L., Monteiro P., Brizzi V., Mineo M., Remolins G., Mazzucco N., Morell B., Gibaja JF, Technologia łucznictwa w neolicie: Zarządzanie lasem mieszanym śródziemnomorskim i obróbka drewna w La Marmotta (Włochy). Journal of Archaeological Science: Reports, tom 70, kwiecień 2026. doi.org/10.1016/j.jasrep.2026.105609

 


Komentarz jako:

Komentarz (0)