sztabki srebra

Wrak Delta I z Kadyksu odsłania sieć XVII-wiecznego przemytu srebra i broni

27 szwedzkich armat, sztabki srebra z andyjskich kopalń i francuski statek ukryty pod mułem Zatoki Kadyksu tworzą obraz znacznie bardziej złożony niż zwykły wrak handlowy. Najnowsze badania archeologiczne sugerują, że Delta I była częścią rozległej atlantyckiej sieci przemytu, która omijała rygorystyczny system kontroli handlu ustanowiony przez imperium hiszpańskie.

To odkrycie rzuca nowe światło na XVII-wieczny świat Atlantyku — epokę, w której wojna, handel, przemysł zbrojeniowy i kontrabanda przenikały się znacznie silniej, niż wynikałoby to z oficjalnych dokumentów królewskich kancelarii.

Wrak wydobyty z dna portu w Kadyksie

Wrak znany dziś jako Delta I został odkryty podczas prac pogłębiarskich prowadzonych przy budowie nowego terminalu kontenerowego w porcie w Kadyks. Choć samo znalezisko archeolodzy zidentyfikowali wcześniej, dopiero zakończona w lipcu 2024 roku operacja wydobycia pozwoliła rozpocząć szczegółowe badania nad charakterem jednostki i jej ładunku.

Z zachowanej części wraku przetrwał najniższy fragment kadłuba o długości około 20 metrów i szerokości dochodzącej do ośmiu metrów. Jednostka spoczywała pod grubą warstwą mułu i piasku na głębokości około sześciu metrów, w warunkach niemal zerowej widoczności.

Podczas prac archeolodzy wydobyli wyjątkowo bogaty zestaw artefaktów. Wśród nich znalazło się 27 żelaznych armat typu Finbanker produkcji szwedzkiej, srebrne sztabki pochodzące z kopalń Oruro i Potosí na terenach dzisiejszej Boliwii, brązowy dzwon okrętowy z inskrypcją „Jesús, María y José 1671”, przedmioty codziennego użytku oraz szczątki zwierząt przewożonych na pokładzie.

Francuska służba, szwedzkie działa i holenderscy pośrednicy

Najbardziej interesujące wnioski płyną jednak z analizy samej artylerii. Badacze Ernesto J. Toboso Suárez i Josefa Martí Solano wskazują, że statek prawdopodobnie został zbudowany na wodach iberoatlantyckich, lecz służył pod francuską banderą.

Jego uzbrojenie prowadzi natomiast jeszcze dalej na północ Europy. Armaty wyprodukowano najprawdopodobniej w Szwecji, a do odbiorców trafiały dzięki holenderskim pośrednikom dominującym w XVII wieku na europejskim rynku uzbrojenia.

Sam zestaw dział nie był jednolity. Archeolodzy zidentyfikowali pięć różnych kalibrów pochodzących z trzeciej ćwierci XVII wieku. Część armat była poważnie uszkodzona — niektórym brakowało fragmentów luf lub czopów służących do osadzania działa na lawecie.

To z kolei rodzi pytania o rzeczywistą funkcję części ładunku. Badacze nie wykluczają, że niektóre działa mogły być już niezdatne do walki i wykorzystywano je jako balast. Możliwe również, że uszkodzenia powstały podczas starcia morskiego albo bezpośrednio przed zatonięciem statku.

Srebro z Andów i cień atlantyckiej kontrabandy

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziły jednak sztabki srebra wydobyte z wraku. Wstępny oficjalny spis sporządzony przez andaluzyjskie służby konserwatorskie mówił o 22 sztabkach pochodzących z kopalń Oruro i Potosí. Nowsze opracowania koncentrują się natomiast na 18 sztabkach o łącznej wadze około pół tony. Jedna z nich nosi datę 1667.

To właśnie ten element ładunku doprowadził badaczy do hipotezy o działalności przemytniczej.

W XVII wieku imperium hiszpańskie utrzymywało ścisłą kontrolę nad handlem metalami szlachetnymi sprowadzanymi z Ameryki. System podatkowy opierał się na monopolach i restrykcyjnych regulacjach dotyczących przewozu srebra. Oficjalnie głównym centrum handlu transatlantyckiego pozostawała Sewilla, choć z czasem coraz większą rolę przejmował naturalny port w Kadyksie.

Obecność południowoamerykańskiego srebra na statku powiązanym z zagraniczną artylerią i francuską służbą sugeruje jednak, że rzeczywistość gospodarcza Atlantyku była znacznie mniej uporządkowana niż królewskie przepisy. Handel funkcjonował równolegle do systemu oficjalnego, a przemyt stawał się integralną częścią gospodarki morskiej epoki.

Atlantyk jako wspólna przestrzeń wojny i handlu

Delta I jest dziś czymś więcej niż jedynie kolejnym wrakiem wydobytym z dna morza. Okręt stanowi materialny ślad ogromnej, międzynarodowej sieci gospodarczej obejmującej europejskie monarchie, kolonialne kopalnie srebra, przemysł zbrojeniowy i porty Atlantyku.

W jednym miejscu spotykają się tu interesy Francji, Szwecji, Holandii i Hiszpanii. Działa wskazują na północnoeuropejską produkcję wojenną. Srebro prowadzi do andyjskich kopalń Ameryki Południowej. Sam statek kończy podróż w jednym z najważniejszych portów zachodniej Europy.

To obraz świata nowożytnego, w którym granice polityczne często ustępowały przed logiką handlu i zysku.

Zniszczone stanowisko, ale bezcenne informacje

Archeolodzy podkreślają jednocześnie, że stanowisko zostało częściowo naruszone przez wieloletnie prace portowe i pogłębiarskie. Oryginalne rozmieszczenie znalezisk wokół wraku nie zachowało się w pełni, co utrudnia rekonstrukcję ostatnich chwil statku.

Nie wiadomo również, czy część armat przesunęła się po zatonięciu, czy została przemieszczona podczas późniejszych prac prowadzonych w zatoce.

Mimo tych ograniczeń Delta I pozostaje jednym z najważniejszych odkryć archeologii podwodnej ostatnich lat w Hiszpanii. Badania nad wrakiem obejmują obecnie modelowanie 3D, fotogrametrię, analizy dendroarcheologiczne oraz identyfikację pochodzenia drewna użytego do budowy jednostki. W projekt zaangażowano między innymi hiszpańskie instytucje naukowe oraz badaczy z Portugalii, Walii i Alicante.

Statek bez nazwy, ale z wyraźną historią

Naukowcy nadal nie znają prawdziwej nazwy okrętu ani dokładnych okoliczności jego zatonięcia. Trwają porównania danych archeologicznych z dokumentami archiwalnymi, które mają pomóc ustalić przynależność państwową jednostki i odtworzyć jej ostatni rejs.

Już dziś jednak Delta I mówi wiele o świecie XVII-wiecznego Atlantyku. O świecie, w którym imperia próbowały kontrolować przepływ bogactw, lecz handel i przemyt stale wymykały się administracyjnym ograniczeniom.

Anonimowy wrak z Zatoki Kadyksu okazuje się świadectwem epoki globalnych powiązań gospodarczych, rywalizacji mocarstw i nieformalnych sieci handlowych, które działały pod powierzchnią oficjalnego systemu kolonialnego.


źródło: Andaluzyjski Instytut Dziedzictwa Historycznego

fot. Andaluzyjski Instytut Dziedzictwa Historycznego


Komentarz jako:

Komentarz (0)