budowa obwodnicy

Ponad 800 ukrytych śladów pod niemiecką obwodnicą ujawnia rozległą osadę epoki brązu nad jeziorami Müritz

Pod trasą planowanej obwodnicy B198 w pobliżu Mirowa w północnych Niemczech archeolodzy odkryli ponad 800 obiektów archeologicznych, które zmieniają dotychczasowe wyobrażenia o skali prehistorycznego osadnictwa w regionie Pojezierza Meklemburskiego. Znaleziska sugerują, że teren między jeziorami Müritz był przez stulecia miejscem intensywnej działalności ludzkiej – od późnej epoki brązu aż po przedrzymską epokę żelaza.

Współczesna inwestycja drogowa odsłoniła krajobraz, który przez tysiące lat pozostawał ukryty pod ziemią. W miejscu przyszłej obwodnicy archeolodzy natrafili na paleniska, jamy gospodarcze, fragmenty ceramiki, przedmioty metalowe oraz ślady codziennego życia dawnych społeczności. Wśród najbardziej zaskakujących odkryć znalazł się dół wypełniony szczątkami muszli – rzadki ślad sposobu odżywiania mieszkańców regionu jeziornego.

Prehistoryczny krajobraz pod współczesną drogą

Badania prowadzone są w pobliżu miasta Mirow w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie. Archeolodzy analizują obszar o powierzchni ponad 15 tysięcy metrów kwadratowych, przez który przebiegać ma nowa obwodnica. Już pierwsze wykopy ujawniły skalę stanowiska.

Większość odkrytych struktur nie ma monumentalnego charakteru. Są to ciemne przebarwienia gleby, fragmenty naczyń, ślady ognisk i spalenizny. Dla archeologów właśnie takie pozornie niepozorne ślady mają jednak największe znaczenie, ponieważ pozwalają odtworzyć codzienne funkcjonowanie dawnych społeczności.

Dr Martin Wagner z AIM-V Archäologie w Meklemburgii-Pomorzu Przednim poinformował, że odkryto liczne miejsca do gotowania oraz paleniska, a także fragmenty naczyń ceramicznych – kubków i mis – z których część była dekorowana. Materiały te datowane są na późną epokę brązu, między około 1100 a 550 rokiem p.n.e.

Szczególnie istotne okazało się rozmieszczenie znalezisk. Podobne ślady archeologiczne odkryto bowiem również na dwóch pobliskich stanowiskach pomiędzy jeziorami Schulzensee i Mirower See. Rodzi to pytanie, czy archeolodzy mają do czynienia z oddzielnymi punktami osadniczymi, czy też z fragmentami jednej dużej osady rozciągającej się na znacznie większym obszarze.

Osada większa niż przypuszczano

Według badaczy nowa obwodnica mogła przeciąć jedynie niewielki fragment znacznie większego kompleksu osadniczego. Jeśli kolejne badania potwierdzą ciągłość śladów pomiędzy odkrytymi stanowiskami, Mirow może okazać się miejscem jednej z większych osad epoki brązu w regionie.

To właśnie skala odkrycia nadaje mu szczególne znaczenie. Nie chodzi jedynie o pojedyncze artefakty odnalezione podczas prac budowlanych, lecz o możliwość zidentyfikowania rozległego krajobrazu osadniczego, który przez stulecia pozostawał poza uwagą archeologów.

Badacze planują teraz dalsze analizy terenów pomiędzy dotychczasowymi wykopami. To tam może znajdować się klucz do zrozumienia rzeczywistych rozmiarów osady.

Ślady życia od epoki brązu po epokę żelaza

Wykopaliska ujawniły również dowody aktywności z późniejszego okresu, datowanego na przedrzymską epokę żelaza, około 300–0 r. p.n.e. Archeolodzy odkryli konstrukcję interpretowaną jako piec lub instalację grzewczą wykonaną z naturalnych kamieni, zawierającą węgiel drzewny i popiół.

Wśród znalezisk znalazły się także metalowe przedmioty, w tym pierścień, oraz ceramika codziennego użytku. Odkrycia te wskazują, że okolice Mirowa pozostawały atrakcyjne dla osadników przez bardzo długi czas, także po zakończeniu epoki brązu.

Największe zaskoczenie wzbudziła jednak jama zawierająca szczątki muszli. Archeolodzy przypuszczają, że mogą to być pozostałości pożywienia wykorzystywanego przez dawnych mieszkańców regionu. Nie wyklucza się jednak, że dół miał bardziej złożoną funkcję gospodarczą lub rytualną.

Znalezisko to nadaje wykopaliskom szczególnie ludzki wymiar. Pokazuje społeczności, które nie tylko mieszkały nad jeziorami, ale aktywnie korzystały z ich zasobów – ryb, mięczaków i innych bogactw środowiska wodnego.

Jeziora jako źródło życia i komunikacji

Położenie stanowiska pomaga zrozumieć, dlaczego region ten przyciągał osadników przez stulecia. Obszar wokół Mirowa oferował dostęp do wody, ryb, żyznych gleb, drewna oraz surowców potrzebnych do budowy i ogrzewania.

Badacze sugerują również, że jeziora mogły pełnić funkcję naturalnych szlaków komunikacyjnych. Dawne drogi wodne mogły łączyć różne części Pojezierza Meklemburskiego, umożliwiając wymianę towarów, przemieszczanie się ludzi i rozwój kontaktów społecznych.

Hipoteza ta wpisuje się w szerszy obraz archeologiczny północno-wschodnich Niemiec. Region już wcześniej dostarczał dowodów na rozwinięte sieci kontaktów w epoce brązu. Jednym z najbardziej znanych odkryć pozostaje skarb siedmiu mieczy z epoki brązu znaleziony w Mirowdorf, który wskazywał na istnienie lokalnych elit i rozwiniętej obróbki metali.

Również badania prowadzone w dolinie Tollense pokazały, że jeziora, przeprawy i szlaki wodne odgrywały istotną rolę w organizacji życia społecznego i gospodarczego w tej części Europy.

Współczesna budowa odsłania zapomnianą historię

Projekt budowy obwodnicy B198 ma docelowo usprawnić ruch wokół Mirowa, lecz dla archeologów stał się wyjątkową okazją do przebadania szerokiego pasa terenu, który w innych okolicznościach pozostałby nienaruszony.

To właśnie wielkoskalowe inwestycje infrastrukturalne coraz częściej pozwalają odkrywać dawne krajobrazy osadnicze. W Mirowie nowoczesna droga otworzyła okno na świat sprzed trzech tysięcy lat.

Ponad 800 odkrytych obiektów wskazuje dziś, że południowa część regionu Müritz była intensywnie użytkowanym krajobrazem ludzkim już w epoce brązu i żelaza. Pod współczesnymi polami i planami drogowymi archeolodzy odnajdują ślady społeczności, które żyły nad jeziorami, uprawiały ziemię, korzystały z wodnych zasobów i pozostawiły po sobie znacznie bogatszy zapis historii, niż wcześniej przypuszczano.


źródło: Meklemburgia-Pomorze Przednie


Komentarz jako:

Komentarz (0)