Duńskie statki z 1710 roku zidentyfikowane u wybrzeży Kostaryki
- Przez kruku --
- Monday, 05 May, 2025
Wody u wybrzeży Parku Narodowego Cahuita w Kostaryce przez wieki skrywały milczących świadków jednej z najciemniejszych kart historii transatlantyckiego handlu niewolnikami. Dzięki wieloletnim badaniom archeologów morskich i pracy lokalnej społeczności Afro-Kostarykanów, dwa wraki z XVIII wieku zostały ostatecznie zidentyfikowane jako duńskie statki niewolnicze Fridericus Quartus i Christianus Quintus, które zatonęły w 1710 roku. To odkrycie nie tylko uzupełnia historię morskiej eksploracji, ale także odzyskuje godność potomków zniewolonych, którzy przetrwali tragedię.
Przez dziesięciolecia dwa wraki statków, zatopione w płytkich wodach południowego wybrzeża Kostaryki, były uważane przez lokalnych rybaków za pozostałości po pirackich potyczkach. Ich poszarpana, zwęglona konstrukcja i fragmentaryczne pozostałości nie dawały jednoznacznych wskazówek co do ich przeszłości. Dopiero w 2015 roku, gdy archeolodzy z USA odkryli w jednym z wraków charakterystyczne żółte cegły, rozpoczął się przełom w badaniach. Cegły te, produkowane wyłącznie we Flensburgu w XVIII i XIX wieku dla Danii, zainicjowały hipotezę o ich kolonialnym, duńskim pochodzeniu.
W 2023 roku duńscy archeolodzy morscy z Narodowego Muzeum Danii oraz Muzeum Łodzi Wikingów przeprowadzili pierwsze w historii Kostaryki podwodne wykopaliska archeologiczne. Wydobyto próbki drewna dębowego, gliniane fajki i fragmenty cegieł. Analizy dendrochronologiczne jednoznacznie wskazały, że drewno pochodziło z obszaru zachodniego Bałtyku – z terenów obejmujących dzisiejszą Danię, północne Niemcy i południową Szwecję – i zostało ścięte między 1690 a 1695 rokiem.
Z kolei glina, z której wykonano cegły, odpowiadała składowi ziem z południowej Danii, zaś gliniane fajki okazały się identyczne z tymi, które wytwarzano w Danii tuż przed rokiem 1710. To potwierdziło przypuszczenia: wraki to zaginione statki Fridericus Quartus i Christianus Quintus, których katastrofa została opisana w archiwach jeszcze w XVIII wieku.
Według źródeł historycznych, oba statki wypłynęły z Kopenhagi i zatrzymały się na Zachodnim Wybrzeżu Afryki, gdzie załadowano około 800 zniewolonych Afrykanów. Jednak podczas przekraczania Atlantyku, statki zboczyły z kursu, zmagając się z mgłą i burzami. 2 marca 1710 roku dotarły do karaibskiego wybrzeża dzisiejszej Kostaryki.
Lęk przed atakiem piratów oraz konflikt między kapitanami doprowadziły do dramatycznego buntu – zarówno wśród załogi, jak i samych niewolników. Fridericus Quartus został podpalony, zaś Christianus Quintus stracił kotwicę i zatonął w sztormie. Szacuje się, że ponad 600 zniewolonych osób zostało wyrzuconych na brzeg w rejonie dzisiejszego Parku Narodowego Cahuita.
To odkrycie ma szczególne znaczenie dla społeczności Afro-Kostarykańskiej w regionie Limón. Oficjalne dokumenty mówiły o ich obecności dopiero od XIX wieku, jednak nowe ustalenia przesuwają tę datę o ponad sto lat wcześniej. Celia Ortíz, potomkini jednego z ocalałych, podkreśliła, że odkrycie rzuciło „nowe światło” na historię jej 103-letniej matki i przodków.
Grupa młodych nurków pochodzenia afrykańskiego i rdzennego, pracująca w lokalnym centrum nurkowym Ambassadors of the Sea, była kluczowa w badaniach. Maria Suarez Toro, założycielka ośrodka, mówiła o dumie i poczuciu odzyskanego dziedzictwa, jakie towarzyszyło eksploracji wraków.
Narodowe Muzeum Danii oficjalnie potwierdziło identyfikację wraków w maju 2025 roku. Wydarzenie to zyskało międzynarodowy rozgłos, jako że były to pierwsze podwodne wykopaliska archeologiczne w historii Kostaryki. Z uwagi na wartość naukową i emocjonalną, wraki zostały objęte ochroną – zwiedzanie będzie możliwe wyłącznie w formie nieinwazyjnych wycieczek ekologicznych.
Co najmniej 100 z ocalałych zostało później pojmanych i zmuszonych do pracy na plantacjach kakao. Reszta – według lokalnych podań i archiwów – zintegrowała się z lokalną ludnością karaibską, tworząc fundamenty współczesnej społeczności Afro-Kostarykańczyków.
Narodowy System Obszarów Ochrony Przyrody Kostaryki (SINAC) planuje uwzględnić historię wraków w programach edukacyjnych Parku Narodowego Cahuita, by uczynić z niej nie tylko pomnik pamięci, lecz także narzędzie budowania tożsamości i wiedzy historycznej dla przyszłych pokoleń.
źródło: Arkeonews

