dziennikarz sledczy

Reportaże dziennikarza śledczego Janusza Szostaka

Motywuje mnie przede wszystkim potrzeba dotarcia do prawdy. Sprawy, o których piszę w książkach nigdy nie doczekały się wyjaśnienia. Do wielu z nich zbierałem materiały ponad 20 lat – mówił w jednym z wywiadów Janusz Szostak, reporter śledczy, autor kilkunastu książek  poświęconych przestępczości zorganizowanej i tematyce kryminalnej, wydawca prasowy, wreszcie założyciel i prezes fundacji Na Tropie. Człowiek odważny, zdeterminowany, dociekliwy, kontrowersyjny.  

W 2007 roku ukazała się pierwsza książka autorstwa  Janusza Szostaka, ostatnia – 1 grudnia nakładem Wydawnictwa Harde. „Więzienny świat” z serii ,,Śledztwa Szostaka” to będący efektem setek godzin rozmów z osadzonymi i więziennym personelem brutalny obraz polskich więzień i aresztów. Janusz Szostak nie zdołał już złożyć autografów na egzemplarzach książki – zmarł nad ranem 10 grudnia.

O pisaniu książek myślałem w zasadzie przez całe życie. Jednak nigdy nie miałem na to czasu, teraz mam go jeszcze mniej, mimo to bardzo mnie to zajęcie zaabsorbowało. Książki, które do tej pory się ukazały, to są reportaże, tylko dłuższe. Całe życie zajmowałem się reportażem i gdy w pewnym momencie pojawiła się propozycja, aby to moje pisanie reporterskie zamknąć w ramach książek, to przyjąłem to niemal entuzjastycznie. Reportaże ukazujące się w mediach żyją dość krótko, podobnie jak opisane w nich sprawy. W przypadku książek życie tych historii nabiera innego wymiaru, przedłuża się, zostaje zachowane na lata.


Co się stało z Iwoną Wieczorek?

Szerokiej rzeszy czytelników Janusz Szostak był znany przede wszystkim jako autor reportaży i książek poświęconych najgłośniejszemu zaginięciu w Polsce - Iwony Wieczorek. Od 2013 r. prowadził dziennikarskie śledztwo i poszukiwania zaginionej 19-latki z Gdańska. Sprawa Iwony Wieczorek zainspirowała go do założenia fundacji Na Tropie, której celem jest wsparcie policji i rodzin  w poszukiwaniach osób zaginionych oraz niesienie pomocy ofiarom przestępstw.

Badając tę sprawę zauważyłem, że  bliscy zaginionej 19-latki  pozostali bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony policji czy też innych służb. Natomiast stali się obiektem zainteresowania osób, które na tej sprawie chciały zarobić, szarlatanów i detektywów. Później zwróciłem uwagę na inne, podobne sprawy związane z zaginięciami, które trafiały do mojej redakcji magazynu „Reporter”. Ten schemat się powtarzał: rodziny zaginionych były zdane właściwie tylko na siebie, nie było nikogo, kto chciałby ich wesprzeć. Pomyślałem, że warto stworzyć organizację, która będzie pomagać czynnie w przypadku zaginięcia i wspierać rodziny zaginionych oraz ofiary tego typu przestępstw. Tak zrodziła się idea fundacji Na Tropie.

Jednym z największych osiągnięć fundacji Na Tropie jest odnalezienie i wydobycie z Jeziora Dywickiego w 2020 r. szczątek zamordowanej w 1996 roku Joanny Gibner. Wcześniej ciała poszukiwała policja oraz Marynarka Wojenna. Bez skutku.  Historia Joanny Gibner została opisana w książce ,,Urwane ślady”, w której Janusz Szostak przywołał głośne i mniej znane sprawy osób zaginionych i porwanych, w tym poznanianki Ewy Tylman, syna płockiego przedsiębiorcy Krzysztofa Olewnika czy 7-letniej Kariny Ani Surmacz i gangstera Rafała Mikołajczyka. Przed śmiercią pracował nad reportażem poświęconym niewyjaśnionym zaginięciom dzieci, który miał się ukazać w 2022 r. w Wydawnictwie Harde.


Jako reporter zetknąłem się z wszelkiego rodzaju okrucieństwem…

Szczególną rolę w portfolio Janusza Szostaka pełnią reportaże traktujące o przestępczości zorganizowanej w Polsce. Tym zagadnieniem dziennikarz zajmował się od  lat 90., kiedy to pracował w Expressie Wieczornym. Ostatnie dziesięciolecie XX w. było  nie tylko okresem transformacji politycznej i gospodarczej w Polsce, ale także czasem rozkwitu największych i najbardziej niebezpiecznych polskich grup przestępczych w nowożytnej historii. 

Janusz Szostak dzięki setkom wywiadów z najważniejszymi polskimi gangsterami i rozpracowującymi ich policjantami, a także tysiącom stron akt sądowych i zeznań był w stanie stworzyć kompleksowy, choć niejednoznaczny obraz polskiego półświatka. Efektem jego dziennikarskiego śledztwa są takie książki w serii „Śledztwa Szostaka”, jak: ,,Byłam dziewczyną mafii”, ,,Bandyci i celebryci”, ,,Masa. Jak stałem się bestią. Od pakera do gangstera”, ,,Komando śmierci” (o legendarnym komando śmierci grupy mokotowskiej, zwanym też gangiem obcinaczy placów), „Słowik. Skazany na bycie gangsterem” – o jednym z bossów mafii pruszkowskiej, który unikał dotąd mediów jak diabeł święconej wody, czy „Gangsterskie egzekucje”, reportaże o wojnie gangów na przełomie XX i XXI wieku po upadku „Pruszkowa” i „Wołomina”.

Miał Pan kiedyś poczucie, że może być Pan sam poważnie zagrożony, bo za bardzo zbliżył się Pan do prawdy, staje na drodze czyimś interesom. Musi Pan radzić sobie z naciskami i groźbami?

W ostatnich latach zdarza to się coraz rzadziej. Chociaż miałem przypadek, że zabito mi psa
i wiem, że zrobili to przestępcy po moich publikacjach. Sporo takich zdarzeń miałem w latach 90. Zajmowałem się między innymi ludźmi, którzy prawdopodobnie stoją za zabójstwem Jarosława Ziętary. Ja miałem więcej szczęścia, gdyż zniszczono mi tylko samochód. Podejmując się takiej działalności trzeba liczyć się z tym, że nie wszystkim będzie ona na rękę. Ja to biorę pod uwagę i zachowuję odpowiednie środki bezpieczeństwa.

W ostatnim wywiadzie Janusz Szostak informował, że zbiera materiały do kolejnej książki
o świecie przestępczym - „Burdel Trójmiasto”, o trójmiejskich gangach stręczycieli i ich bezwzględności, o ofiarach sutenerów i bezczynności policji.

 

Zawód reporter

Janusz Szostak od lat planował również napisanie serii thrillerów, które łączyłaby postać reportera śledczego. „Otchłań grzechu”, pierwsza powieść z cyklu „Reporter”, ukazała się jesienią 2020 r. Jej akcja  rozpoczyna się w latach 80. ubiegłego wieku, by zakończyć współcześnie. Dziennikarz śledczy Michał Rajski otrzymuje zlecenie odnalezienia sprawców napadu i uprowadzenia wielkopolskiego biznesmena. Ślady prowadzą do Gdańska. Reporter trafia na trop przerażającej historii rodziny znanych trójmiejskich jubilerów, którą ku zagładzie prowadzi piękna i bezwzględna Izabella. Rajski rusza w pościg za prawdą. Łańcuch dramatycznych zdarzeń oraz wspomnienia mrocznej przeszłości odsłaniają szokującą tajemnicę.

Kolejny tom cyklu miał toczyć się – jak zapowiadał Janusz Szostak - w Warszawie na przełomie lat 80. i 90.  Zatem w  czasie, gdy w Polsce rodzi się przestępczość zorganizowana. Michał Rajski jest reporterem kryminalnym i tropi seryjnego mordercę. W tle Warszawa tamtych lat, także ta gangsterska, i nieco erotyki. To będzie ostry warszawski thriller, który odda klimat stolicy tego okresu. Gwarantuję, że emocji nie zabraknie.   


O ludziach, którzy dotknęli niewyobrażalnego

Na początku roku 2021 r. Janusz Szostak zaskoczył swoich czytelników książką „Widziadła. Świadectwa z zaświatów”, zbiorem reportaży o zjawiskach paranormalnych.

Są to relacje z miejsc, w których występują niewytłumaczalne zjawiska, o ludziach, którzy mają kontakt z innym wymiarem świata.  (…) Przeprowadziłem dziesiątki rozmów z osobami których spotkały niewytłumaczalne zjawiska, którzy mają kontakt z duszami zmarłych, żyją wśród zjawisk nie dla wszystkich zrozumiałych, dla nich niekiedy również. Rozmawiałem także z osobami  niejako „zawodowo” zajmującymi się kontaktami z światem zmarłych: egzorcystami, mediami, jasnowidzami czy hipnotyzerem.  (…) Korzystałem  też z dokumentów, niekiedy z akt policyjnych, a w kilku przypadkach ze źródeł  historycznych. Brałem też udział w wydarzeniach, które największego sceptyka zmusiłyby zapewne do rewizji poglądów na temat zjawisk paranormalnych.

Zapraszamy na stronę wydawnictwa www. harde.se.pl/ oraz na Facebook.com
i Instagram - @hardewydawnictwo


Komentarz jako:

Komentarz (0)