
Archeolodzy prowadzący badania w Pskowie odkryli fragment średniowiecznego amuletu przedstawiającego zagadkowe zwierzę. Choć zachowała się jedynie głowa wisiora, znalezisko pozwala powiązać je z charakterystyczną grupą kobiecych ozdób ochronnych używanych na Rusi i we wschodnim rejonie Bałtyku w XI i na początku XII wieku. Odkrycie ponownie ożywia dyskusję nad tym, jakie stworzenie przedstawiały te niezwykłe amulety.
Znaleziska dokonano podczas sezonu wykopaliskowego w 2026 roku na stanowisku Olginsky-10 przy ulicy Paromenskiej w historycznej dzielnicy Zawielicze w Pskowie, położonym w północno-zachodniej Rosji. Archeolodzy natrafili na złamaną głowę średniowiecznego wisiora, która – mimo niekompletnego stanu zachowania – okazała się charakterystycznym elementem dobrze znanej grupy zabytków z XI i początku XII wieku.
Specjaliści z Centrum Archeologicznego Obwodu Pskowskiego podkreślają, że pierwotny wygląd przedmiotu można z dużym prawdopodobieństwem odtworzyć dzięki licznym kompletnym egzemplarzom odnalezionym wcześniej w Pskowie, na obszarze Smoleńska oraz w innych częściach średniowiecznej Rusi i wschodniego wybrzeża Bałtyku.
Kompletne wisiory przedstawiają zwarte, czworonożne stworzenie o wydłużonej głowie i ogonie wygiętym ku górze, który jednocześnie pełnił funkcję uchwytu do zawieszania ozdoby. Wykonywano je najczęściej z metali nieżelaznych, a część egzemplarzy dekorowano prostymi motywami geometrycznymi.
Archeolodzy od lat określają je mianem „wisiorków końskich typu smoleńskiego”, ponieważ właśnie w rejonie Smoleńska odkryto ich największą liczbę. Liczne znaleziska pochodzą również z dolnego biegu Dźwiny, zwłaszcza z terenów związanych ze średniowiecznymi Liwami. Badania prowadzone na Łotwie wykazały obecność dziesiątek podobnych zawieszek, z których część prawdopodobnie powstała już na miejscu.
Według archeologów kobiety nosiły takie ozdoby na piersi lub przy pasie, często w zestawieniu z innymi zawieszkami. Zarówno sposób użytkowania, jak i kontekst odkryć wskazują, że pełniły one podwójną funkcję – były elementem biżuterii, ale jednocześnie stanowiły amulety mające zapewniać właścicielce ochronę.
Większość odnalezionych egzemplarzy datowana jest na okres od XI do pierwszej połowy XII wieku, choć pojedyncze podobne przedmioty pojawiają się również w znaleziskach z XIII i XIV stulecia.
Największą zagadką pozostaje identyfikacja przedstawionego stworzenia. W literaturze naukowej pojawiają się różne interpretacje – od konia, przez psa, lamparta i rysia.
Choć określenie „koński” funkcjonuje od dawna, nie wszyscy badacze uznają je za trafne. Zachowane przedstawienia wyróżniają się bowiem wyjątkowo dużą głową, nietypowym pyskiem i cechami anatomicznymi odbiegającymi od znanych średniowiecznych wyobrażeń koni.
Interesującą hipotezę zaproponował łotewski archeolog Roberts Spirģis. Według niego amulety mogą przedstawiać leukrotę – fantastyczne zwierzę opisane przez autorów starożytnych, a następnie obecne w średniowiecznych bestiariuszach.
W przekazie Pliniusza Starszego leukrota miała być stworzeniem zamieszkującym Indie i łączącym cechy lwa, jelenia oraz osła. Opisywano ją jako zwierzę o niezwykle szerokim pysku, posiadające ciągły grzbiet kostny zamiast oddzielnych zębów. Według starożytnych relacji potrafiła także biegać z niezwykłą prędkością i naśladować ludzki głos.
Zdaniem Spirģisa właśnie średniowieczne przedstawienia leukroty wykazują większe podobieństwo do omawianych zawieszek niż klasyczne wyobrażenia koni. Badacz powiązał również rozpowszechnienie tego motywu z rozwojem chrześcijaństwa, podważając wcześniejsze interpretacje traktujące wisiory wyłącznie jako relikt pogańskiej symboliki.
Autorzy badań zaznaczają jednak, że pozostaje to hipotezą. Może ona jednak tłumaczyć obecność tego samego, nietypowego motywu na rozległym obszarze połączonym siecią kontaktów handlowych i kulturowych rozciągających się od Smoleńska po wschodni Bałtyk.
Co ciekawe, pełna rekonstrukcja tego typu wisiora od 2004 roku stanowi symbol Instytutu Archeologii Rosyjskiej Akademii Nauk.
Odkrycie ma znaczenie także dla badań nad samym Zawieliczem. Dzielnica położona na zachodnim brzegu rzeki Wielkiej, naprzeciw historycznego centrum Pskowa, przez długi czas uchodziła za peryferyjne średniowieczne przedmieście.
Wykopaliska prowadzone od początku XXI wieku stopniowo zmieniają ten obraz. Archeolodzy odkryli tam pozostałości bogatych posiadłości miejskich z XI i XII wieku, relikty zabudowy mieszkalnej, brukowaną drogę oraz przedmioty związane z konfliktami zbrojnymi.
Badacze przypuszczają również, że północna część Zawielicza została zniszczona podczas najazdów w pierwszej połowie XIII wieku.
Najnowszy sezon badań przyniósł ponadto fragmenty ręcznie lepionej ceramiki datowane na trzecią ćwierć pierwszego tysiąclecia naszej ery. Znaleziska te wskazują, że działalność człowieka na tym obszarze rozpoczęła się wiele stuleci przed okresem największego rozkwitu średniowiecznej dzielnicy.
Choć z odnalezionego amuletu zachowała się jedynie głowa, charakterystyczna forma pozwoliła archeologom bez większych wątpliwości przypisać go do grupy średniowiecznych ochronnych wisiorów. Znalezisko stanowi kolejny element układanki dotyczącej wierzeń, symboliki i osobistych ozdób mieszkańców średniowiecznej Rusi oraz regionów wschodniego Bałtyku.
Jednocześnie przypomina, że nawet niewielki fragment zabytku może dostarczyć nowych informacji o świecie, w którym przedmioty codziennego użytku łączyły funkcje dekoracyjne z przekonaniem o ich ochronnej mocy.
źródło: Centrum Archeologiczne Obwodu Pskowskiego / VKontakte