
W skalnym krajobrazie Nachiczewanu w Azerbejdżanie naukowcy ponownie zidentyfikowali miejsce jednej z najrzadszych inskrypcji epoki żelaza na Południowym Kaukazie. Urartyjski napis klinowy sprzed około 2800 lat wymienia królów Iszpuiniego i Menuę, zwycięstwa militarne oraz rytualną ofiarę złożoną bogu Haldiemu.
Odnaleziona inskrypcja nie jest całkowicie nowym zabytkiem. Jej istnienie odnotowano już pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy napis z rejonu Ilandagh, znanego także jako Ojasar-Ilandagh, trafił do obiegu naukowego. Problem polegał jednak na tym, że dokładna lokalizacja monumentu nie została jednoznacznie udokumentowana.
Przez lata kolejne próby odnalezienia napisu w górskim krajobrazie kończyły się niepowodzeniem. Dopiero 1 czerwca 2026 roku azerski zespół badaczy zidentyfikował stanowisko. W pracach uczestniczyli profesor Wali Bachszalijew, docent Bahlul Ibrahimli oraz badacz Huseyn Dżafarow.
To odkrycie ma znaczenie większe niż samo wskazanie punktu na mapie. Inskrypcja pozbawiona kontekstu terenowego pozostaje świadectwem niepełnym. Dopiero jej ponowne umiejscowienie pozwala badać ją w relacji do krajobrazu, dawnych szlaków, pobliskich stanowisk archeologicznych i politycznej geografii epoki żelaza.
Napis wymienia Iszpuiniego, syna Sarduriego I, oraz jego syna Menuę. Obaj należeli do wczesnej fazy dziejów Królestwa Urartu, jednej z najważniejszych potęg epoki żelaza na obszarach wokół jeziora Wan, we wschodniej Anatolii, na Południowym Kaukazie i w północno-zachodnim Iranie.
W zachowanym tłumaczeniu inskrypcja mówi, że „dzięki ochronie boga Haldiego” Iszpuini i Menua zdobyli miasto Arszini, podbili jego krainę, zajęli ziemię Aniani i ją zniszczyli. Tekst wspomina również o ustawieniu steli ku czci Haldiego oraz o rytuale w krainie Puluadi, obejmującym ofiary składane Haldiemu i żonie boga.
Nie jest to wyłącznie formuła religijna. W inskrypcjach królewskich Urartu Haldi pozostawał centralną postacią ideologii władzy, wojny i państwa. Zwycięstwo nie było przedstawiane jako samodzielny czyn monarchy, lecz jako rezultat boskiej opieki. Napis z Ilandagh zachowuje więc polityczny język królestwa, które umacniało swoją obecność na pograniczach wpływów.
Znaczenie inskrypcji wykracza poza samą epigrafikę. Wspomniane w niej nazwy Arszini, Aniani i Puluadi mogą pomóc badaczom lepiej zrozumieć zasięg urartyjskich działań w rejonie Nachiczewanu i doliny Araksu. Nawet jeśli identyfikacja starożytnych nazw miejsc pozostaje przedmiotem ostrożnych analiz, sam napis pokazuje, że obszar ten znajdował się w polu zainteresowania królewskiej propagandy Urartu.
Dla historii Azerbejdżanu jest to zabytek szczególny. Według Instytutu Archeologii i Antropologii Narodowej Akademii Nauk Azerbejdżanu inskrypcja uważana jest za pierwszy znany przykład pisma związanego z kulturą urartyjską odkryty na terenie kraju. W regionie, gdzie wiele społeczności epoki żelaza znanych jest głównie dzięki pozostałościom materialnym, królewski tekst klinowy wprowadza do krajobrazu imiona, czyny, bogów i nazwy miejsc.
Ponowne odnalezienie lokalizacji otwiera drogę do nowych badań. Naukowcy mogą wrócić do starszych odczytów i skonfrontować je z nowoczesną dokumentacją: fotografią wysokiej rozdzielczości, modelowaniem 3D, mapowaniem oraz analizą powierzchni skały.
Sama inskrypcja opisywana jest jako stosunkowo niewielka, wyryta na spłaszczonej powierzchni skalnej o wysokości około metra. Jej położenie w otwartym górskim krajobrazie rodzi pytania o funkcję: czy oznaczała szlak, strefę podporządkowaną, miejsce rytualne, czy symboliczną granicę władzy królewskiej. Odpowiedzi nie należy formułować pochopnie, lecz samo odnalezienie miejsca pozwala dziś stawiać te pytania znacznie precyzyjniej.
Inskrypcja z Ilandagh przypomina, że krajobraz Południowego Kaukazu był nie tylko przestrzenią osad, dróg i konfliktów, ale także nośnikiem królewskiej pamięci. W kilku liniach wykutych w skale przetrwał głos państwa, które swoje zwycięstwa zapisywało jako czyn władców dokonany pod opieką boga.
Dalsze badania mogą pogłębić wiedzę o obecności Urartu w Nachiczewanie i o jednej z bardziej złożonych stref granicznych starożytnego Bliskiego Wschodu. Najważniejsze jest jednak to, że tekst, który przez lata funkcjonował niemal bez miejsca, wrócił do krajobrazu, z którego wyrósł.
źródło: Instytut Archeologii i Antropologii Narodowej Akademii Nauk Azerbejdżanu
fot. Instytut Archeologii i Antropologii Narodowej Akademii Nauk Azerbejdżanu