Poszukiwania.pl
Poszukiwania.pl
Tuesday, 26 May 2026 00:00 am
Poszukiwania.pl

Poszukiwania.pl

Ponad pięć tysięcy lat temu społeczności zamieszkujące Europę Środkową budowały monumentalne kamienne grobowce, które przez dekady uznawano za miejsca spoczynku biologicznych rodów. Najnowsze badania starożytnego DNA pokazują jednak znacznie bardziej złożony obraz neolitycznego społeczeństwa. Wspólne pochówki nie zawsze opierały się na więzach krwi, lecz często na relacjach społecznych, wspólnym życiu i poczuciu przynależności.

Badanie opublikowane na łamach czasopisma „Science” przez naukowców z Uniwersytetu w Kilonii sugeruje, że już w epoce megalitów istniały struktury rodzinne przypominające współczesne „rodziny patchworkowe”. Ludzie żyli razem, wychowywali dzieci i tworzyli trwałe wspólnoty, mimo że nie zawsze łączyło ich bezpośrednie pokrewieństwo biologiczne.

Megalityczne grobowce i społeczeństwa neolitu

Analizie poddano DNA 203 osób żyjących między około 3600 a 2800 rokiem p.n.e. Większość szczątków pochodziła z megalitycznych grobowców kultury Wartberg, odkrytych na terenach dzisiejszej Dolnej Saksonii, Hesji i Nadrenii Północnej-Westfalii.

Był to okres głębokich przemian w Europie. Rolnictwo i hodowla zwierząt były już dobrze rozwinięte, a osiadły tryb życia stawał się dominującym modelem funkcjonowania społeczności. Jednocześnie w wielu regionach kontynentu zaczęto wznosić monumentalne konstrukcje z ogromnych kamieni — megalityczne komory grobowe, które do dziś należą do najbardziej imponujących zabytków europejskiej prehistorii.

Przez lata archeolodzy zakładali, że takie grobowce pełniły funkcję rodzinnych nekropolii, przeznaczonych dla biologicznie spokrewnionych grup. Nowe wyniki badań pokazują jednak, że rzeczywistość była bardziej skomplikowana.

Rodzina definiowana przez wspólnotę, nie tylko przez krew

Zespół kierowany przez profesora Ben Krause-Kyora ustalił, że osoby pochowane w tych samych grobowcach często nie były bliskimi krewnymi. Oznacza to, że przynależność do wspólnego miejsca pochówku mogła zależeć od czynników społecznych — wspólnego gospodarstwa domowego, lokalnej tożsamości czy trwałych relacji wewnątrz wspólnoty.

Wyniki różnią się od wcześniejszych ustaleń dotyczących niektórych stanowisk megalitycznych w Irlandii i Szwecji, gdzie wspólne groby silniej wiązano z biologicznymi rodzinami nuklearnymi.

Profesor Almut Nebel podkreślił, że badane grobowce nie były wyłącznie miejscami pochówku rodzin biologicznych, lecz raczej społeczności mieszanych. Taki model sugeruje dużą elastyczność neolitycznych struktur społecznych. Dzieci mogły być wychowywane poza ścisłymi liniami pokrewieństwa, a osoby niespokrewnione mogły zostać w pełni włączone do wspólnoty.

To odkrycie nadaje badaniom wyjątkowo ludzki wymiar. Zamiast obrazu sztywnych rodów opartych wyłącznie na genealogii, wyłania się społeczeństwo budowane na relacjach społecznych, współpracy i pamięci o wspólnym życiu.

Krewni oddzieleni setkami kilometrów

Badanie dostarczyło również nowych informacji na temat mobilności ludzi w neolicie. W grobowcu w Sorsum naukowcy odnaleźli szczątki młodego mężczyzny, którego biologiczny ojciec został pochowany w Niedertiefenbach — około 250 kilometrów dalej.

Nie wiadomo, czy syn mieszkał w Sorsum na stałe, czy znalazł się tam jedynie czasowo. Sam fakt tak dużego rozdzielenia bliskich krewnych pokazuje jednak, że społeczności neolityczne były znacznie bardziej mobilne, niż dotąd przypuszczano.

Szczególnie kobiety i dziewczęta wydają się często przemieszczać pomiędzy regionami. Tego rodzaju ruch ludności miał miejsce na długo przed rozpowszechnieniem wykorzystania koni jako środka transportu w Europie Środkowej.

Odkrycia sugerują istnienie sieci kontaktów obejmujących duże obszary kontynentu. Wraz z ludźmi przemieszczały się idee, praktyki społeczne i więzi rodzinne.

Megality rozprzestrzeniały się poprzez idee

Naukowcy porównali również DNA społeczności kultury Wartberg z wcześniejszymi danymi genetycznymi z Europy Zachodniej. Wyniki wskazały, że grupy budujące megality w różnych częściach kontynentu nie należały do jednej wspólnej populacji.

To ważny argument przeciwko teorii zakładającej, że tradycja budowy megalitów rozprzestrzeniła się głównie dzięki migracji jednej grupy ludzi. Zamiast tego badacze wskazują na proces transmisji kulturowej.

Według doktora Nicolas da Silva monumentalna architektura mogła rozprzestrzeniać się poprzez kontakty między społecznościami, wymianę idei i wspólne praktyki rytualne. Oznacza to, że neolityczna Europa była światem silnie powiązanych ze sobą społeczności, które dzieliły nie tylko towary, lecz także koncepcje społeczne i religijne.

Bardziej złożony obraz prehistorycznej Europy

Przez dziesięciolecia neolit postrzegano przede wszystkim jako epokę gospodarczej rewolucji związanej z rozwojem rolnictwa. Najnowsze badania pokazują jednak, że przemiany zachodzące wówczas miały również głęboki wymiar społeczny.

Społeczności Europy Środkowej sprzed pięciu tysięcy lat nie były zamkniętymi i statycznymi grupami opartymi wyłącznie na więzach krwi. Były mobilne, otwarte na nowych członków i zdolne do tworzenia trwałych relacji społecznych przekraczających biologiczne pokrewieństwo.

W megalitycznych grobowcach zachowały się nie tylko szczątki ludzi, ale również ślady sposobu myślenia o rodzinie, wspólnocie i przynależności. Odkrycia pokazują, że wiele zjawisk uznawanych dziś za nowoczesne — złożone struktury rodzinne, mobilność społeczna czy więzi budowane poza genealogią — było obecnych już w epoce neolitu.


źródło: 

Uniwersytet w Kilonii

Da Silva, NA, Nebel, A., Kolbe, D., Myburgh, DA, Klimscha, F., Görner, I., Fuchs, K., Meyer, C., Schierhold, K., Rind, M., Hoffmann, R., Franke, A., Meadows, J., Rinne, C., Müller, J., & Krause-Kyora, B. (2026). Pokrewieństwo genetyczne na duże odległości w megalitycznej Europie Środkowej. Nauka. https://doi.org/10.1126/science.aeb2926