
Odkrycie pojedynczej kości słonia na stanowisku archeologicznym w Kordobie dostarczyło pierwszego bezpośredniego dowodu na obecność kartagińskich słoni bojowych w Europie Zachodniej. Znalezisko to pozwala po raz pierwszy połączyć przekazy starożytnych autorów z materialnym świadectwem działań wojennych II wojny punickiej na Półwyspie Iberyjskim.
Słonie bojowe od wieków zajmują trwałe miejsce w wyobrażeniach o starożytnej wojnie. Relacje antycznych historyków, ikonografia i monety utrwaliły obraz potężnych zwierząt jako narzędzi strachu i siły, szczególnie w kontekście kampanii kartagińskich. Od przeprawy wojsk Hannibala Barkasa przez Alpy po bitwy w Italii i Hiszpanii, słonie stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli II wojny punickiej. Paradoksalnie jednak, mimo obfitości przekazów pisanych, brakowało dotąd jednoznacznych dowodów osteologicznych potwierdzających ich obecność w Europie Zachodniej.
Tę lukę wypełniło odkrycie dokonane na stanowisku Colina de los Quemados w dzisiejszej Kordoba.
Colina de los Quemados identyfikowana jest z iberyjskim oppidum funkcjonującym na strategicznym tarasie nad Gwadalkiwirem. Wykopaliska ratunkowe, przeprowadzone w 2020 roku przed rozbudową Szpitala Prowincjonalnego, odsłoniły wielowarstwową sekwencję osadniczą, od późnej epoki brązu po średniowiecze islamskie. Szczególnie bogata okazała się faza późnej epoki żelaza, gdy osada pełniła rolę ważnego ośrodka miejskiego jeszcze przed rzymskim założeniem miasta.
To właśnie w tej warstwie natrafiono na wyraźne ślady działań wojennych: kamienne pociski artyleryjskie, masywne groty bełtów związane z machinami oblężniczymi typu skorpion oraz kartagińskie monety bite w Kartagenie między 237 a 206 rokiem p.n.e. Zespół znalezisk wskazuje na epizod militarny, który badacze łączą z wydarzeniami II wojny punickiej, kiedy Iberia stała się kluczowym teatrem rywalizacji Rzymu i Kartaginy.
Pod zawalonym murem z suszonej cegły, zamykającym ten poziom zabudowy, archeolodzy odnaleźli pojedynczą kość nadgarstka słonia. Jej położenie – odizolowane od późniejszych przekształceń – pozwoliło zachować ją w niemal nienaruszonym kontekście stratygraficznym.
Około dziesięciocentymetrowy element został zidentyfikowany jako trzecia kość nadgarstka (os magnum) prawej przedniej kończyny słonia. Analiza porównawcza z materiałem referencyjnym pochodzącym od słoni azjatyckich oraz mamuta stepowego potwierdziła jej przynależność do trąbowców. Datowanie radiowęglowe frakcji mineralnej jednoznacznie umiejscowiło znalezisko w przedrzymskiej epoce żelaza, wykluczając zarówno pochodzenie kopalne, jak i nowożytne.
Choć rozmiar kości sugeruje osobnika większego niż współczesne samice słonia azjatyckiego, materiał nie pozwala na jednoznaczne określenie gatunku. Źródła antyczne wskazują jednak, że Kartagina wykorzystywała przede wszystkim słonie afrykańskie, pozyskiwane w Afryce Północnej i szkolone w ramach hellenistycznych tradycji wojskowych.
Druga wojna punicka (218–201 p.n.e.) była konfliktem o zasięgu śródziemnomorskim, w którym Półwysep Iberyjski odgrywał rolę zaplecza militarnego i logistycznego Kartaginy. Polibiusz i Liwiusz wspominają o znacznej liczbie słoni utrzymywanych w Iberii na początku działań wojennych, jednak konkretne lokalizacje ich użycia pozostawały nieznane.
Znalezisko z Kordoby sugeruje, że słonie brały udział nie tylko w wielkich, opisanych przez historiografię bitwach, ale również w lokalnych oblężeniach i starciach, które nie znalazły miejsca w zachowanych relacjach pisanych. W tym sensie pojedyncza kość staje się świadectwem „cichej” wojny, rozgrywającej się poza głównym nurtem narracji antycznych autorów.
Fakt odnalezienia jedynie jednej kości rodzi pytania o los pozostałych szczątków zwierzęcia. Badacze wskazują, że po śmierci słonia jego ciało mogło zostać szybko rozczłonkowane, a kości rozproszone lub zniszczone w wyniku działań wojennych i późniejszych przekształceń terenu. Istotne jest także to, że kość nadgarstka nie miała wartości użytkowej ani handlowej, w przeciwieństwie do kości słoniowej. Jej obecność w warstwie wojennej trudno więc tłumaczyć transportem czy handlem – wszystko wskazuje na lokalne pochodzenie znaleziska.
Do tej pory obecność słoni bojowych w Europie Zachodniej opierała się niemal wyłącznie na źródłach pisanych i ikonograficznych. Kość z Colina de los Quemados stanowi pierwszy bezpośredni dowód osteologiczny, który łączy kartagińskie relacje wojenne z konkretnym miejscem i kontekstem archeologicznym.
Nie jest to relikt słynnej alpejskiej przeprawy wojsk Hannibala, lecz świadectwo mniej znanego, lecz równie istotnego wymiaru konfliktu. Pokazuje, że II wojna punicka pozostawiła w Iberii ślady głębsze i bardziej złożone, niż dotąd przypuszczano, a starożytna wojna była zjawiskiem nie tylko opisanym w kronikach, lecz także fizycznie obecnym w krajobrazie.
Zakopana przez ponad 2200 lat pod zawalonym murem, niewielka kość nadgarstka stała się kluczem do rewizji utrwalonych wyobrażeń o skali i realiach kartagińskiej sztuki wojennej.
źródło: Rafael M. Martínez Sánchez, Agustín López Jiménez, Santiago Guillamón Dávila i in., Słoń w oppidum. Wstępna analiza kości nadgarstka z kontekstu punickiego na stanowisku archeologicznym Colina de los Quemados (Kórdoba, Hiszpania). Journal of Archaeological Science: Reports, tom 69, luty 2026, 105577. doi.org/10.1016/j.jasrep.2026.105577
fot. Kartagiński ćwierć-szekel, datowany na lata 237–209 p.n.e., przedstawiający punickiego boga Melkarta, kojarzonego z Herkulesem/Heraklesem. Na rewersie widnieje słoń, prawdopodobnie słoń bojowy. Źródło: Wikipedia Commons