Poszukiwania.pl
Poszukiwania.pl
Thursday, 22 Aug 2024 00:00 am
Poszukiwania.pl

Poszukiwania.pl

Jezioro Bolsena, malowniczo położone w środkowej części Włoch, skrywa w swoich wodach znacznie więcej niż tylko piękno natury. W ostatnich latach to miejsce stało się źródłem niezwykłych odkryć archeologicznych, które rzucają nowe światło na życie codzienne w epoce żelaza, a także na zagadkową przeszłość regionu południowej Etrurii. Wśród najnowszych znalezisk znajduje się 3000-letnia terakotowa figurka kobieca, która nie tylko zadziwia swoją historią, ale również zachowanymi odciskami palców swojego twórcy. Jakie tajemnice kryją się za tym odkryciem? Co może nam ono powiedzieć o dawnych mieszkańcach tego regionu?

 

Jezioro Bolsena, największe jezioro wulkaniczne w Europie, od lat przyciąga archeologów i historyków swoją bogatą przeszłością. Szczególne zainteresowanie wzbudza stanowisko archeologiczne Gran Carro, położone na dnie jeziora. Gran Carro to miejsce pełne tajemnic, gdzie przez wieki ukryte były liczne artefakty, w tym ceramika, biżuteria i przedmioty rytualne. To tutaj w ramach Narodowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (NRRP) archeolodzy natrafili na terakotową figurkę, która stała się jednym z najważniejszych znalezisk ostatnich lat.

Gran Carro to jednak nie tylko miejsce odkrycia figurki, ale także stanowisko o ogromnym znaczeniu dla zrozumienia wczesnej epoki żelaza w południowej Etrurii. Mimo że archeolodzy od lat badają ten region, wciąż niewiele wiadomo o codziennym życiu jego dawnych mieszkańców. Odkrycia takie jak terakotowa figurka pomagają wypełniać luki w naszej wiedzy, dostarczając cennych informacji na temat życia, wierzeń i zwyczajów ludności, która zamieszkiwała te tereny przed tysiącami lat.

 

Odkryta figurka datowana jest na okres od X do IX wieku p.n.e., co czyni ją jednym z najstarszych znalezisk tego typu w regionie. Jej niedokończona forma, przypominająca bardziej pierwszy szkic niż gotowe dzieło sztuki, daje badaczom unikalny wgląd w techniki i procesy tworzenia rzeźb w tamtym czasie. To, co szczególnie wyróżnia tę figurkę, to fakt, że po 3000 latach zanurzenia w wodach jeziora nadal nosi ona odciski palców swojego twórcy. Te ślady są nie tylko fascynującym detalem technicznym, ale również silnym emocjonalnym łącznikiem z przeszłością, pozwalającym współczesnym badaczom niemalże dotknąć dawnych cywilizacji.

Zachowane odciski palców oraz delikatny wzór tkaniny pod klatką piersiową figurki sugerują, że mogła ona pełnić rolę w rytuałach religijnych. Naukowcy podejrzewają, że była to figurka wotywna, używana w domowych rytuałach modlitewnych, co potwierdzają podobne znaleziska z późniejszych okresów. Figurki wotywne były często wykorzystywane w starożytnych religiach jako ofiary składane bogom w zamian za łaski lub ochronę. Rytuały te odgrywały kluczową rolę w codziennym życiu ludności tamtego okresu, a odkrycie tej figurki pozwala lepiej zrozumieć ich religijne wierzenia i praktyki.

 

Odkrycie terakotowej figurki to nie tylko fascynujący artefakt, ale również istotny element w większej układance historycznej. Archeolodzy podkreślają, że tego typu znaleziska pomagają zrozumieć mało znane aspekty życia codziennego we wczesnej epoce żelaza. Region południowej Etrurii, mimo swojego znaczenia w starożytności, wciąż skrywa wiele tajemnic, a odkrycia takie jak to pomagają stopniowo je rozwikłać.

Prace konserwacyjne przeprowadzone przez podwodnych restauratorów z CSR Restauro Beni Culturali oraz specjalistów z Underwater Archaeology Service były kluczowe dla zachowania tej figurki w oryginalnym stanie. Dzięki nim możliwe było przeprowadzenie dokładnych badań, które dostarczyły cennych informacji na temat technik stosowanych przez starożytnych rzemieślników, a także na temat roli, jaką tego typu figurki mogły odgrywać w życiu codziennym.

 

Stanowisko Gran Carro to jednak nie jedyne tajemnicze miejsce w okolicy jeziora Bolsena. Aiola, monumentalna struktura o eliptycznej podstawie i stożkowym kształcie, od lat budzi zainteresowanie archeologów. Kamienna sterta, pozbawiona jakichkolwiek widocznych łączników konstrukcyjnych, skrywa pod swoją powierzchnią ziemię, co tylko dodaje jej tajemniczości. Archeolodzy wciąż próbują zrozumieć, jakie było jej pierwotne przeznaczenie. Czy była to konstrukcja sakralna? Może miała związek z rytuałami, których śladami są odkryte figurki?

Ostatnie badania sugerują, że Aiola nie jest jedyną tego typu strukturą na jeziorze. Jej położenie w pobliżu źródeł termalnych, gdzie temperatura wody wynosi od 30 do 40 stopni Celsjusza, może świadczyć o istnieniu powiązań między tymi miejscami a dawnymi wierzeniami związanymi z kultem wody i ziemi. Gorące źródła odgrywały ważną rolę w starożytnych rytuałach i mogły być uważane za miejsca święte, co tłumaczyłoby obecność takich struktur w ich pobliżu.

 

Przeszłość Aioli była przez długi czas nieznana badaczom, aż do 1991 roku, kiedy to odkryto zakopaną grupę kamieni, które obecnie uważa się za pozostałości sporej budowli wzniesionej w pobliżu gorącego źródła. Prace archeologiczne prowadzone w tym miejscu przyniosły wiele cennych odkryć, w tym wczesną ceramikę z epoki żelaza i inne artefakty, które pozwalają lepiej zrozumieć rozwój tego regionu.

Wioska, która istniała w pobliżu Aioli, pozostawiła po sobie tysiące artefaktów, w tym ceramikę, biżuterię oraz figurki bogiń, które były prawdopodobnie używane w rytuałach religijnych. Chociaż wiele z tych artefaktów zostało odkrytych już w latach 60. XX wieku, dopiero teraz archeolodzy są w stanie dokładnie przestudiować te znaleziska i w pełni zrozumieć ich znaczenie.

 

Region ten był zamieszkiwany nie tylko w epoce żelaza, ale również w późniejszych okresach historycznych. Świadczą o tym odkrycia monet z IV wieku n.e., wybitych za czasów panowania rzymskiego cesarza Konstantyna Wielkiego. Te znaleziska dowodzą, że obszar ten był zamieszkany aż do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Niestety, w wyniku aktywności sejsmicznej wulkanu Vulsini, wiele z tych osad zostało zniszczonych, a tereny zalane wodami jeziora.

 

fot. FB Soprintendenza Archeologia Belle Arti Paesaggio Etruria Meridionale

 

na podstawie: Arkeonews