
Odkrycie skamieniałości krokodyla z małym dinozaurem w żołądku datowane na 93 miliony lat wzbudziło ogromne zainteresowanie w świecie nauki. Archeolodzy z Queensland w Australii dokonali tego zaskakującego odkrycia, które rzuciło nowe światło na interakcje między gatunkami prehistorycznymi. Owa prehistoryczna bestia została ochrzczona przez ekspertów jako Confractosuchus Sauroktonos, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza "zabójcę złamanego krokodyla dinozaura".
Według raportu opublikowanego w Gondwana Research, krokodyl ten osiągnął imponującą długość około 2,5 metra. Przypuszcza się, że zginął w wyniku gwałtownej powodzi, która miała miejsce w prehistorycznych czasach. Skamielina zachowała się w około 35 procentach, co pozwoliło na zachowanie „prawie kompletną czaszkę” oraz charakterystyczne zęby, które są nadal dobrze widoczne.
Aby zgłębić więcej tajemnic tego prehistorycznego stworzenia, naukowcy posłużyli się skanami 3D oraz zdjęciami rentgenowskimi. Dzięki tym zaawansowanym technologiom udało się odkryć, że w żołądku krokodyla znajdowały się resztki małego dinozaura o rozmiarze zbliżonym do kurczaka. Niestety, pomimo intensywnych badań, naukowcom nie udało się jednoznacznie określić gatunku tego dinozaura.
Dr Joseph Bevitt, jeden z autorów badania, podkreślił, że pierwszy raz zauważył skamieniałą kość, która przypominała kość kurczaka, podczas skanowania w 2015 roku. Odkrycie to było niezwykle ekscytujące, gdyż stanowiło bezprecedensowy dowód na interakcje między gatunkami z dawnych epok. Skamielina krokodyla została znaleziona w dużej skale, a otaczające ją konkrecje świadczą o procesie mineralizacji, który miał miejsce przez dziesiątki milionów lat.
Ważnym etapem badania było także fizyczne przygotowanie skamieniałości krokodyla. Dzięki zaawansowanym technologiom, takim jak Imaging and Medical Beamline, naukowcy mogli uzyskać trójwymiarowy obraz wnętrza ciała zwierzęcia. Jednakże, największe zaskoczenie nadeszło, kiedy okazało się, że ostatni posiłek krokodyla był właśnie tym małym dinozaurem.
Analiza korzeni roślin i cech geologicznych pomiędzy fragmentami skał dostarczyła dodatkowych dowodów na to, że dinozaur faktycznie znajdował się w żołądku krokodyla. Doktor Bevitt podkreślił, że „dowodów dostarczyła chemia skał”, co potwierdziło autentyczność odkrycia.
Odkrycie to nie tylko przyniosło nowe informacje na temat prehistorycznych zwierząt, ale także podkreśliło znaczenie zaawansowanych technologii w dziedzinie paleontologii. To także świetny przykład na to, jak interdyscyplinarna współpraca naukowa może prowadzić do odkryć, które zmieniają nasze postrzeganie historii życia na Ziemi.
na podstawie: Dailyrecord.co.uk