Kategorie

Zapraszamy do dyskusji

Szyb górniczy Bytom Miechowice









Pewien czas temu środowisko poszukiwaczy obiegła informacja o otworzeniu wejścia do legendarnego bytomskiego szybu skrywającego zrabowane przez Niemców skarby. Udało się tam wielu miłośników tajemnic, w większości wypadków nie przygotowanych do tego co spotkali na miejscu.

Szyb w Bytomiu Miechowicach stał się sławny za sprawą legendy mówiącej o ukryciu w jego środku skrzyń pochodzących z transportu zorganizowanego przez gubernatora GG Hansa Franka. Według lokalnej legendy (i o dziwo relacji naocznych świadków) konwój ciężarówek z Krakowa dotarł do stacji kolejowej w Biskupicach gdzie najpra-wdopodobniej miano przenieść skrzynie do specjalnego pociągu.

Pociąg natomiast powinien skierować się na Dolny Śląsk gdzie na Franka czekała już specjalnie przygotowana składnica mająca zabezpieczyć zagrabione przez niego dzieła sztuki. Na nieszczęście dla Niemców pociąg spóźniał się budząc w nich zdenerwowanie. Komendant transportu postanowił na własną rękę szukać jakiegoś alternatywnego rozwiązania dla ukrycia przewożonego ładunku.

 

Ciężarówki po pewnym czasie zostały skierowane do ośrodka NSDAP. Trudno określić jaki był ich dalszy los. Jednak w tym momencie na trasie przejazdu pojawia się wspomniany w tytule stary szyb górniczy.

Nie byłoby w tym niczego tajemniczego gdyż na Śląsku takich miejsc jest wiele, teoretycznie w każdym mieście Śląska
i Zagłębia znajdują się jakieś nieczynne kopalniane szyby, gdyby nie fakt, uruchomienia szybu przez Niemców bez wyraźnego celu. Szyb, który od roku 1934 był zabezpieczony i zasypany, został nagle odkopany i zabezpieczony po koniec wojny. Potem również nagle i tajemniczo „zniknął” na wiele lat.

Czy kryje się w nim jakaś tajemnica, czy na dnie znajdują się przewożone przez Niemców skrzynie ?? Legenda mówi, że do szybu ładunek był spuszczany na linach przez więźniów, co po przeprowadzonych badaniach wydaje się raczej niewykonalne.

Obecnie warunki wewnętrz szybu są bardzo ciężkie – strugi lejącej się wody, niestabilne ściany, brak tlenu, wiszący i zaklinowany różnoraki złom tworzący w szybie tzw. korek blokujący dalsze dotarcie w głąb szybu. Organizując odpowiedni sprzęt osiągnąłem głębokość 170 m co przy ewentualnym opuszczaniu skrzyń na linach czyni tą pracę wręcz niemożliwą do wykonania w warunkach wojennych bez wcześniejszego przygotowania odpowiedniej ilości i długości lin.

 

Mariusz Bąk







POLECAMY TAKŻE: