Kategorie

Historia Marynarki Wojennej


(...) Większość naszych królów doceniała istotę i znaczenie dostępu do morza oraz istnienia floty. Jednak sytuacja polityczna, a przede wszystkim długotrwała wojna ze Szwecją utrudniła rozwój floty. Pomimo tych trudności, za panowania Zygmunta III Wazy podjęto decyzje o budowie okrętów wojennych w Gdańsku i Pucku, w ramach pierwszego w dziejach Polski „programu morskiego". Decyzją króla powstała Komisja Okrętów Królewskich (1625), nawiązująca do istniejącej już Komisji Morskiej Zygmunta Augusta. W tym czasie rodzima flota odniosła zwycięstwo w bitwie pod Oliwą (1627), gdzie rozbiła blokującą Gdańsk eskadrę szwedzką. Za panowania Zygmunta Augusta Sejm uchwalił także specjalne środki na rzecz utrzymywania floty wojennej (1637). Był to pierwszy w dziejach Polski akt uchwalenia przez organ ustawodawczy środków na siły morskie państwa.

Następca Zygmunta III Wazy, Władysław IV wybudował ufortyfikowane przystanie we Władysławowie i Kazimierzowie na Półwyspie Helskim. Jednak interwencja morska Danii zainspirowanej prośbą Gdańska obawiającego się utraty swojej pozycji, zniweczyła podjęty trud. Polska została odepchnięta od morza wskutek utraty własnej floty zabezpieczającej jej pozycję, a racja stanu na morzu zapadła w wieloletni letarg, z którego wyrwało ją dopiero odzyskanie niepodległości w 1918 roku.

W czasach panowania króla Jana III Sobieskiego, Augusta II Mocnego, czy też Augusta III podejmowane były próby reaktywowania floty. Jednak wobec trudności wewnętrznych i politycznych nie dały one pożądanych rezultatów. Nastąpił faktyczny regres wszelkich przejawów polityki morskiej. Późniejszy tragizm rozbiorów i odcięcie Macierzy od Bałtyku pogłębiły istniejący stan rzeczy.

W okresie powstań narodowych podejmowano starania odrodzenia polityki morskiej. Wiązano je z dążeniami wyzwoleńczymi spod jarzma niewoli zaborców. Szukano więc dróg transportu ochotników, uzbrojenia i wszelkich dostaw dla powstańców. Najlepszą drogą okazały się szlaki morskie. Pierwszą próbę, niestety nieudaną, podjęto w Powstaniu Listopadowym, następną w Powstaniu Styczniowym. Zamierzano także przeprowadzić desant morski na polskie wybrzeże. Ponadto przy kierownictwie Powstania Styczniowego utworzono w Paryżu polską admiralicję – Organizację Główną Sił Narodowych Morskich (1863). W przypadku zwycięstwa powstania byłaby ona fundamentem tworzenia polskiej floty wojennej. Upadek powstań narodowych zamknął okres nadziei na utworzenie sił morskich, chociażby na obczyźnie. Coraz częściej zaczęto zdawać sobie sprawę, iż istnienie marynarki wojennej ściśle związane jest z funkcjonowaniem państwa oraz z dostępem do morza. Tysiącletnie dzieje walk o zachowanie polskiego bytu narodowego zawsze ściśle połączone były z zabiegami o utrzymanie dostępu do morza.

W siedemnaście dni po odzyskaniu niepodległości przez Rzeczpospolitą, 28 listopada 1918 roku, naczelnik Państwa Józef Piłsudski powołał do życia Marynarkę Polską. W Modlinie sformowano pierwsze jednostki. W skład Flotylli Rzecznej, Oddziału Zapasowego Marynarzy i Batalionu Morskiego weszli marynarze z byłych flot zaborczych. To właśnie Batalion Morski wraz z generałem Józefem Hallerem, 10 lutego 1920 roku zaślubił Polskę z Bałtykiem. Traktat wersalski przyznał Polsce 70 kilometrów wybrzeża morskiego z małymi portami w Helu i Pucku. Ten ostatni stał się bazą rodzącej się floty wojennej. Tu stacjonował pierwszy polski okręt wojenny ORP „Pomorzanin". Rozwijająca się Marynarka Wojenna natrafiła na regres spowodowany wojną polsko – bolszewicką. Na lądzie walczyło 2,5 tysiąca marynarzy z Pułku Morskiego, Flotylli Wiślanej i Flotylli Pińskiej.

Połowa lat 20. przyniosła rozpoczęcie budowy nowych okrętów we Francji, Anglii i Holandii. Równocześnie z rozbudową floty, dzięki inicjatywom Kierownictwa Marynarki Wojennej w osobach wiceadmirała Kazimierza Porębskiego, kontradmirała Jerzego Świrskiego i kontradmirała Józefa Unruga rozpoczął się rozwój infrastruktury lądowej Marynarki Wojennej. Powstały porty wojenne w Gdyni i w Helu. Jednocześnie na polskich wodach pojawiły się nowoczesne okręty wojenne -niszczyciele: ORP „Wicher", ORP „Burza", ORP „Grom", ORP „Błyskawica", stawiacz min ORP „Gryf", okręty podwodne ORP „Żbik", ORP „Ryś", ORP„Wilk", ORP „Sęp" i ORP „Orzeł". Swoje pierwsze loty nad morzem rozpoczęły samoloty Morskiego Dywizjonu Lotniczego z Pucka. Natomiast na wschodzie kraju stacjonowały monitory Flotylli Pińskiej.

Agresja hitlerowska zastała Polską Marynarkę Wojenną w fazie rozbudowy. W zetknięciu z potęgą przeciwnika mogła ona jedynie prowadzić działania obronne, i to w ograniczonym zakresie. Tuż przed wybuchem wojny do portów brytyjskich przebazowano trzy najnowocześniejsze okręty, niszczyciele ORP „Błyskawica", ORP „Burza" i ORP „Grom". Stały się one zalążkiem Polskiej Marynarki Wojennej u boku aliantów.
W tym czasie w kraju i na polskim wybrzeżu trwała walka z wojskami hitlerowskimi. Pomimo szczupłych sił i przygniatającej przewagi wroga obrona Wybrzeża kierowana przez dowódcę Floty kontradmirała Józefa Unruga przetrwała do 2 października 1939 roku. Marynarze walczyli o utrzymanie mostów i przepraw na dolnej Wiśle, jak również w składzie Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie", w ramach której wzięli udział w ostatniej bitwie Kampanii Wrześniowej pod Kockiem.
W Wielkiej Brytanii utworzono Oddział Polskiej Marynarki Wojennej. Od pierwszego do ostatniego dnia II wojny światowej polscy marynarze uczestniczyli we wszystkich najważniejszych operacjach morskich u boku aliantów. Łącznie polskie okręty przebyły około 1,21 miliona mil morskich, eskortowały 787 konwojów oraz przeprowadziły 1162 patrole i operacje bojowe.
31 marca 1947 roku Polska Marynarka Wojenna w Wielkiej Brytanii zakończyła swoją działalność. Większość marynarzy pozostała na emigracji, tylko nieliczni zdecydowali się na powrót do kraju. (...)

 

 

Na podstawie serwisu: Marynarka Wojenna RP