Kategorie

Zapraszamy do dyskusji

Dowódca „JASTA 11” Eryk Rüdiger von Wedel. As lotnictwa niemieckiego


W czerwcu 1917 r. eskadra „Jasta 11” wraz
z eskadrami 4,6 i 10 utworzyły 1 dywizjon myśliwski (Jagdgeschwader 1) tzw. 1 JG Triplanes. Mimo tego podporządkowania „Jasta 11” nadal funkcjonowała pod swoją nazwą. Rozwiązaniu uległa 16 listopada 1918 roku. Przez okres swego istnienia zanotowała na swoim koncie 350 zwycięstw. Straciła: 17 zestrzelonych pilotów, dwóch dostało się do niewoli, dwóch pilotów zginęło w katastrofach lotniczych, 19 odniosło rany. Wielu pilotów „Jasty 11” otrzymało najwyższe odznaczenie bojowe „Pour lé Mérite” wśród nich byli:
Lothar von Richthofen (40 zestrzeleń, brat Manfreda), Erns Udet (62 zestrzelenia, drugi na liście niemieckich asów 1-szej wojny światowej), Wilhelm Reinhard (40), Kurt Wolff (33), Karl Schöfer (30), Karl Allmerüder (30).

2.Rodowód asa
2.1.Ojciec
Jerzy August Ferdynand von Wedel urodził się 01 sierpnia 1847 r. w Drawnie, zmarł 11 listopada 1894 r. w Berlinie. Był w prostej linii potomkiem drawieńskich Wedlów i kolejnym dziedzicem dóbr chomętowskich (Großgut).

Ojciec jego Eryk Antoni von Wedel (1820-1872) w 1849 r. ostatecznie stracił wpływy
w Drawnie. Jerzy August był oficerem 13 pułku ułanów. Ożenił się dwukrotnie. Pierwszy raz
w 1882 r. z Heleną Augustą von den Marwitz
z Kiełpina (zm. w Kiełpinie 24.12.1893 r.),
z którą po kilku latach rozwiódł się.
Z pierwszego małżeństwa miał córkę, niestety po dwóch miesiącach życia zmarła 23.04.1883 r. Drugą żoną została Emma Karola Fryderyka von Schuckamann (ur. 07.11.1890 r.) z Kołek. Z małżeństwa tego urodziło się dwoje dzieci; syn Eryk oraz córka Edegarda Paulina Elżbieta von Wedel (urodziła się w Drawnie 10.06.1894 r. pięć miesięcy przed śmiercią ojca). Jerzy August Ferdynand von Wedel umierając pozostawił majątek rodzinny na skraju bankructwa.

2.2.Matka
Emma Karola Fryderyka z domu von Schuckamann pochodziła z Kołek. Zmarła
8 października 1953 r. w Preetz ( Holstein).
W okolicy Drawna jest bardziej znana od syna. Pamięć – legenda o niej przetrwała za sprawą jej walki o uratowanie majątku Wedlów. Ponoć miała właściwości wizjonerskie, gdyż podczas herbaty u znajomych zobaczyła orszak pogrzebowy swego męża. Jak się okazało
w tym czasie Jerzy August umarł w Berlinie. Po zajęciu dóbr Wedlów przez komornika Emma, mimo usilnych starań, z nikąd nie mogła uzyskać pomocy. Odmawiały jej nie tylko banki, znajomi, ale także odmówił jej rodzony ojciec. Pomoc przyszła z Choszczna. Tamtejszy kupiec żydowskiego pochodzenia
E. Abrahamowski (późniejszy sponsor słynnej żniwiarki) wsparł młodą wdowę stosowną pożyczką. Pod jej kierunkiem majątek podnosił się z upadku i zaczął przynosić zyski. Zbudowała gorzelnię, dokupiła grunty i las
w Dominikowie. W tych trudnych czasach sama pracowała fizycznie „przędząc przy kominku” nici na obrusy tkane w Kaliszu Pom.. Zapewne również ze względów finansowych posłała syna do Korpusu Kadetów. Po jego ślubie w 1920 r. przeniosła się z córką do Złocieńca. Zmarła z dala od rodzinnych stron, rok po śmierci córki.

 

3.Biografia
3.1.Eryk Rüdiger Ernest Otto von Wedel urodził się w Chomętowie (Großgut) 09 marca 1892 r. Miał urzeczywistnić marzenia rodziców o powrocie fortuny Wedlów do Drawna. Stąd uzyskał nawet przydomek „księcia Neuwedell” (Drawna). Na wojnę 1914 roku wyruszył wraz ze swoim 1 pułkiem ułanów im. cesarza Rosji Aleksandra III (Westpreßisches Ulanen-regiment Nr 1 „Keiser Aleksander III” von Rußland). Pułk wchodził w skład poznańskiej 10 Brygady Kawalerii V Korpusu Armii. Wojna pozycyjna nie dawała możliwości wyżycia się dla młodego kawalerzysty. Zmienił więc rodzaj broni i został przyjęty do lotnictwa. 23 kwietnia 1918 r. zameldował się w „Jasta 11”.

3.2.Myśliwiec słynnej eskadry
Eryk von Wedel przybył do „ Jasta 11” dwa dni po zestrzeleniu dowódcy pułku JG -1 legendy światowego lotnictwa Manfreda von Richthofena. Czy się znali? Z cała pewnością tak, gdyż ich macierzystym pułkiem był 1 pułk ułanów, byli rówieśnikami i w tym samym czasie służyli w pułku.
Barwami tego pułku mającego za patrona cara Rosji Aleksandra III był kolor czerwony.

To z przywiązania do swojej jednostki Richfhofen podczas dowodzenia „Jasta 11” wprowadził czerwień jako barwę dominującą na samolotach eskadry. W konsekwencji kolor ten przylgnął do niego samego, gdyż sławę zdobył jako „Czerwony Baron”. Porucznik von Wedel 10 maja 1918 r. zaliczył swoje pierwsze zwycięstwo. Zestrzelił Sopwitha Carnela (myśliwiec prod. angielskiej).
Pięć dni potem ”zaliczył„ Bristola F 26 (angielski dwupłatowiec). 15 i 31 maja od kul Wedla spadły SPAD-y (francuski myśliwiec, dwupłatowiec). Piąty samolot zestrzelił 4 czerwca 1918 r., był to SAD-2. Został asem lotniczym. 9 czerwca i 18 lipca zestrzelił kolejne SPAD-y. Urozmaicenie przyszło 21 lipca 1918 r. w postaci strąconego Sopwitha Cornela.

Możliwe, że efektywność zwycięstw spowodo-wała o wyznaczeniu Wedla na dowódcę „Jasta 11”.
Obowiązki dowódcy przyjął 26 lipca 1918 r. od Lothara von Richthofen. Trzy dni potem strącił

Bréguet 14. 14 sierpnia przekazał dowodzenie eskadrą Eberhardtowi Holnicke. W dniach od 31 sierpnia do 2 września ponownie stał na czele eskadry po Wolframie von Richthofen (tego od Guerniki, Wielunia i innych zburzonych miast Europy) kuzynie „Czerwonego Barona”.
W dniach objęcia dowodzenia 31.08 dopadł Sopwitha Dolphina (D 3687), a w dniu zdania (02.09) posłał na ziemię kolejnego przeciwnika (EA). Tego dnia przekazał eskadrę ppor Eberhardtowi Mohnicke i przejął na kilka dni od por. Hermanna Göringa komendę nad Jagdgeschwader Nr.1- JG 1, zwanym na cześć swego słynnego dowódcy Jagdgeschwader Freiherr von Richtfofen 1. 05 września Eryk von Wedel znów dowodził „Jasta 11”. 7-go strącił dwupłatowca SE 5a. 22 października przekazał eskadrę Egonowi Koepsch. Na krótko, gdyż już 4 listopada latał na jej czele. Dzień później strącił trzynasty samolot przeciwnika, jednocześnie był to 350 samolot strącony przez eskadrę. Był to SPAD. Tych 13 straconych samolotów dało mu 126 miejsce na liście niemieckich asów lotniczych pierwszej wojny światowej. Z wojny wyniósł dwa wysokie odznaczenia bojowe; Krzyż Żelazny
i Krzyż Orderu Królewskiego Domu Hohenzollernów. Wielokrotnie dowodząc „Jasta 11” Wedel był bezpośrednim podwładnym dowódcy JG 1 Hermanna Göringa (dowodził JG- 1 od 6-go lipca 1918 r.). Podobnie jak Göring zamknął historie JG-1, tak Wedel zakończył dzieje naj-słynniejszej eskadry.

Wśród asów pierwszej wojny jest także Hasso von Wedel. Zestrzelił 5 samolotów. W czasie następnej wojny walczył jako myśliwiec. Był nawet zestrzelony. Poległ w obronie Berlina w 1945 r. Lecz bezpośrednio nic z Drawnem nie miał wspólnego.

3.3.Dalsze Losy

16 listopada w piwiarni miejscowości Aschaffenburg „Jasta 11” została rozwiązana.
Eryk von Wedel miał dokąd wracać.
W Chomętowie czekała matka z siostrą. Jednak jako wojskowy nie miał pojęcia
o prowadzeniu majątku. Praktykę odbył
w dobrach von Blanckenburga pod Reskiem. Tam poznał córkę właściciela Teresę (1893-1963). 12 maja 1920 roku odbył się ich ślub. Niestety małżeństwo nie mogąc doczekać się potomka rozpadło się. Kolejną wybranką była Augusta von Oskar Gleichen ( 1898-1982),
z którą ożenił się 30 października 1930 r. Niestety i to małżeństwo nie doczekało się dzieci. Wedel kochał konie, był przecież kawalerzystą, więc brał udział w wszelkiego rodzaju imprezach hipicznych. Był myśliwcem, więc słynął w okolicy jako doskonały myśliwy. Był pilotem, więc kochał maszyny. Jeździł brawurowo swoim samochodem często pod wpływem alkoholu, nie rzadko lądował
w przydrożnych rowach.

Gdy wybuchła 2-ga wojna światowa był mocno po czterdziestce, dlatego do lotów się nie nadawał. Został komendantem wojskowego lotniska. W tym czasie jego koledzy pułkowi dowodzili Luftwaffe. Göring, Udet, Richthofen. Jednego z nich społeczność światowa uznała za arcyzbrodniarza, drugiego nie zdążono osądzić, gdyż zmarł na raka mózgu
w angielskiej niewoli ( W. Richthofen). Udet był honorowy i już w 1941 r. popełnił samobójstwo.

Po wojnie Chomętowo przejęli Polacy. Wedel osiadł w Niemczech, zmarł 2 lipca 1954 r.
w Salzhausen koło Lüneburga. Przeżył matkę
o rok.

 

Fot. Niemiecka kartka pocztowa. Pałac Eryka von Wedel w Chomętowie (Groβgut)

4.Biograficzne plotki i fakty

Dobry człowiek. W wspomnieniach okresu prześladowań Żydów w Niemczech pojawia się również Eryk von Wedel. Mieszkaniec Drawna Gotthelf Jacobi zwany „Gotti” zakochał się
z wzajemnością w Niemce Kate Neumann. Młodzi wbrew wszystkiemu pobrali się. Doprowadziło to do bojkotu jego żony, która była krawcową. Dlatego środki do życia musiał zdobywać jej mąż. Zatrudniony był w majątku Wedlów w Chomętowie. Oboje z dzieckiem wojnę przeżyli, a to za sprawą Eryka von Wedel, który łaskę dla G. Jacobi wyjednał
u Göringa. Stawiennictwo marszałka Rzeszy uratowało go od śmierci w obozie koncentracyjnym.

Pour lé Mérite - niestety wbrew obiegowym opiniom Eryk von Wedel nie został odznaczony
tym najważniejszym i najbardziej prestiżowym pruskim odznaczeniem bojowym. Miał za mało zestrzeleń, przyjęto wnioskować o to odzna-czenie po zestrzeleniu 20-tego samolotu wroga.
Również inny as Hasso von Wedel nie posiadał tego odznaczenia, Geneza błędu tkwi
w postaci gen. piechoty Hasso von Wedel, który Pour lé Mérite otrzymał.

Hermann Göring - Byli prawie rówieśnikami, choć Göring o rok młodszy lecz starszy funkcją.
Kariera dowódcza Wedla przebiegała pod komendą Göringa. Obaj byli zapalonymi myśliwymi.
Stąd krążące dziś opowieści o bytności Göringa w Niemieńsku mogą mieć bezpośredni związek z Chomętowem i jego koleżeńskimi związkami z Erykiem von Wedel. O tym,
że w okresie międzywojennym łączyły ich bliskie stosunki świadczy relacja córki właściciela majątku Schönow (Sieniawa Dra-wieńska) p.dr. Evy Küβner zd. Schnabel.
Po latach w Heimatgruβ-Rundbrief wspomni-nała;

 

„ Chciałabym złożyć relację ze zdarzenia, które przeżyłam jako 12-latka. Miało to miejsce podczas terroru w 1933 w Neuwedell (Drawnie). 2 maja 1933 ok. 60 mężczyzn
w samochodach zjawiło się w naszym gospodarstwie w Sieniawie. Byli z różnych formacji SA, SS i policja. Trzech z przybyłych zaczęło dobijać się do domu, między nimi był w brązowym mundurze burmistrz Neuwedell (Drawna) Müller. Przeszkodzili mojemu ojcu, Erichowi Schnabel, w sjeście. Stanowczo zażądali wydania broni, którą ukrywa. Mój ojciec wyjaśnił, że oprócz broni myśliwskiej, która znajduje się w pokoju nie posiada innej. Pan Müller wydał rozkaz rewizji domu. Kiedy ojciec chciał podejść do telefonu, aby zadzwonić do starosty, przeszkodzono mu mówiąc "jest Pan aresztowany". Rewizja
w mieszkaniu nie przyniosła sukcesu. Wyciągnięto ojca z domu i wsadzono do auta. Krzyczał po drodze z bólu, ponieważ miał rękę na temblaku po wywrotce na rowerze. Ja także zostałam powstrzymana, gdy chciałam pobiec przez ogród, aby zawołać dziadka, który pracował przy pszczołach.
Następnego dnia pojechałam z mamą do Neuwedell (Drawno). Będąc przed budynkiem sądu mama zauważyła znikającego w jego gmachu policjanta Kaldenbacha i pobiegła za nim. Dogoniła akurat jak otwierał drzwi do celi i mój ojciec zawołał go, powiedział, że w nocy został pobity przez dwóch zamaskowanych osobników.
Kaldenbach był zaskoczony, twierdził, że nie zezwalał nikomu na wejście do wiezienia, i że sprawa zostanie wyjaśniona. Mama o tym, że ojciec został napadnięty w celi poskarżyła się pastorowi Eckert, na to pastor odpowiedział szyderczo, że "chyba białe myszki widział". Cóż matka prosiła o pomoc naszego sąsiada zza miedzy pana Eryka von Wedell. Obiecał, że jeśli będzie trzeba zainterweniuje u samego Hermanna Göringa. Po kilku dniach upewniwszy się, że ojciec jest nadal w wiezieniu, poprosił Hermanna Göringa
o interwencję. Göring zadziałał szybko i poprzez adiutanta polecił natychmiast uwolnić ojca. Tak po 10 dniach tata wyszedł na wolność jednak za stawianie oporu władzy został skazany na 300 DM kary…”

Opracował; Andrzej Szutowicz, Marian Twardowski

Literatura :
Grzegorz Jacek Brzustowicz„ Czasy Wedlów” Wyd. „ ASz” Artur Szuba Choszczno 2003
str. 68,69,74.
www. theaerodrome.com Erich Rudiger von Wedel
www. luftfahrtgeschichte.com Geschichte der Jasta 11
de wikipedia. org. Jagdstaff el 11
Eva Küβner zd. Schnabel „Neuwedell 1933“Heimatgruβ – Rundbrief Nr 251/2000 s.44